Jabłka Adama

Witajcie ponownie na moim bezstresowo kulturowym blogu. Mam dzisiaj do przedstawienia prawdziwe cudeńko:) Nie jestem bynajmniej znawczynią i miłośniczką kina europejskiego, ale czasem uda mi się trafić na taką perełkę.

Neonazista Adam w ramach resocjalizacji trafia pod opiekę pastora Ivana (ten temat ostatnio mnie prześladuje- właśnie dowiedziałam się, że budynek mojego wydziału, pełnił onegdaj funkcję siedziby Gestapo:O). Adam nie zamierza jednak stawać się posłusznym obywatelem. Na ścianie wiesza portret swojego idola- Adolfa i permanentnie dąży do uprzykrzenia życia nowemu opiekunowi.

Domyslam sie, że Jabłka Adama to film zrealizowany za niewielkie pieniądze, a jednak jest w nim wiele pozytywnej energii i mnóstwo zmuszającej do refleksji treści. Podana jest ona nie w formie moralizatorskiego traktatu, ale poprzez lekko surrealistyczny, czarny humor. Konotacje biblijne (Księga Hioba) również stanowią jedynie tło, dla momentami wzruszającej historii doświadczonego przez życie pastora.

Film pokazuje jak ważne jest stawianie sobie w życiu celów i ciągłe szukanie metod ich realizacji. Nawet jeśli owym celem jest (z pozoru błahe) upieczenie jabłecznika, podczas gdy wszystko zdaje się sprzysięgać przeciwko temu zamierzeniu. Czy uda się nawrócić zatwardziałego grzesznika i czy Ivan przeżyje tę niebezpieczną konfrontację? Szczerze polecam film, nie tylko gorliwym chrześcijanom:) Dotyka on wielu ważnych kwestii i wartości , które dotyczą właściwie każdego z nas.

Zapraszam do zapoznania sie z moimi innymi recenzjami (jeśli lubicie kino europejskie, to tutaj opisywalam ciekawy tytuł ). Dziękuję bardzo za odwiedziny. Do zobaczenia!

Tytul oryginalny: Adams æbler

Tytuł polski: Jabłka Adama
Reżyseria: Anders Thomas Jensen
Rok produkcji: 2005
W rolach głównych: Ulrich Thomsen (Adam), Mads Mikkels (Ivan)
Bardzo subiektywna ocena;) : 9/10

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

No Stress