Iluminaci w przemyśle muzycznym

Iluminaci a przemysł muzyczny. Kesha – „Die young”

A zatem Iluminaci…

W jednej z moich poprzednich prac wprowadzono kiedyś specyficzną formę „relaksacji”. Przez 8 godzin mogliśmy raczyć się prawdziwymi (chyba) hiciorami pop, disco i elektro. Możecie sobie wyobrazić  irytację osób, które za taką muzą nie przepadają. Wśród tej nędzy było kilka piosenek dość znośnych, większość zupełnie bez wyrazu, a kilka rażąco nieudanych.

Refren (bo zwrotkę pozostawię bez komentarza) jednego z tych „hitów” wpadł mi w ucho. Postanowiłam sprawdzić, co to za początkująca dziewczyna dostała swoją szansę od dość wymagającego przecież przemysłu muzycznego.
Ku mojemu zdumieniu była to niejaka Kesha (ponoć gwiazda), której pseudonim poznałam jedynie przy okazji czytania o marionetkach Iluminatów.

Postanowiłam więc obejrzeć cały teledysk i przekonać się, czy faktycznie odnajdę tam jakieś symbole okultystyczne, kult śmierci, seksu itd. Oto, co zauważyłam:

Bogini śmierci

Do ubogiej wioski wjeżdża samochód pogrzebowy. Grupa skąpo odzianych chłopców wynosi z niego panią Keshę, niczym figurę bogini. Wydaje się, że rozpoczną wkrótce jakiś rytuał, a ona sama przewodniczy nieznanemu kultowi.

Zanim jednak bohaterka zostanie wyniesiona z samochodu dla nieboszczyków, w teledysku pojawiają się kolejno:

  • pierścień w kształcie oka. Przypomnę tylko, że podstawowym symbolem Iluminatów jest piramida (często upraszczana do zarysu trójkąta) z wpisanym weń okiem. Ma ono symbolizować stałą kontrolę umysłów.
  • Niewątpliwie złowieszczy symbol czaszki i kości.
  • Napis evil (zło) na karawanie (co swoją drogą chyba niezbyt dobrze wróży denatowi).

Demoniczne symbole

To jednak dopiero poczatek. Iluminaci nie przebierają w środkach, więc przygotujcie się na coś jeszcze bardziej dosłownego. Co jakiś czas w teledysku, dosłownie na ułamek sekundy, pojawiają się wspomniane wcześniej trójkąty, symbole oka oraz uwaga… odwrócone krzyże.

Przejdźmy do kolejnych scen tego (wątpliwie wartościowego) dzieła współczesnej muzyki rozrywkowej. Członkowie ekipy Keshy robią porządną zadymę w chatce, do której zawitali. Swoją drogą, ich stroje przywodzić mogą skojarzenia z sadomasochizmem.

Następnie, główna bohaterka imprezki najpierw siedzi, a potem tańczy na tle zawieszonego na ścianie pentagramu (ot taki bajer z IKEA:)).

Kolejnym etapem zabawy tej niezwykle kreatywnej młodzieży jest rozkładanie kart tarota (Kesha wyciąga kartę diabła i przykłada ją sobie do czoła, haha so much fun!)

Seksualne obsesje

Pewna dziewczyna zostaje wybrana do rytualnego tańca w kamiennym kręgu. Tymczasem w pobliżu odbywa się coś na kształt orgii czyli krótko mówiąc: każdy z każdym!

Zauważcie, że każda ze wspomnianych „scenek rodzajowych” pojawia się na ekranie na okres nie dłuższy niż jedna sekunda. Może ma to uchronić teledysk przed przeniesieniem z youtube na redtube? 😛

Kolejną migawką na ekranie jest para kopulujących wilków. Wilk często jest przedstawiany jako przeciwieństwo baranka i utożsamiany ze złymi mocami i grzechem. Nie sądzę jednak, aby Kesha i jej ludzie weszli w tę kwestię tak głęboko – sam akt seksualny chyba bardziej do nich przemówił.

A co tymczasem porabia nasza protagonistka? Otóż wywija się na łożu, a towarzyszą jej efekty świetlne w postaci (a jakże!) odwróconych krzyży.

Musiałam trochę pokombinować robiąc te screeny, bo krzyże pojawiają się i błyskawicznie znikają (chyba producenci teledysku próbują coś przekazać podprogowo. Przyznajcie – dość amatorsko).

Następnie, jesteśmy świadkami dość jednoznacznego wstępu do grupowego „aktu miłości” pomiędzy uczestnikami kultu.

Ostatnią sceną tego dzieła jest wyjście Keshy na wprost wycelowanych w nią policyjnych pistoletów, dzięki czemu spełnia się tytułowe przesłanie piosenki: Die young. Co ciekawe, widzimy przyklejony na jej tyłku symbol Iluminatów, co w tym wypadku chyba niestety nie oznacza, że piosenkarka ma ich gdzieś.

Naprawdę, takiego natłoku symboli antychrześcijańskich oraz okultystyczno-satanistycznych nie widziałam wcześniej w żadnym teledysku. Oczywiście pojawiają się u Lady Gagi,  Princess of Illuminati – Rihanny czy u Beyonce, ale nie w takim ciężkostrawnym stężeniu.

Zainteresowanym polecam publikacje i filmy na ten temat. Przekonacie się, że Iluminaci mają dużo do powiedzenia w przemyśle muzycznym. Sama trochę żałuję, że nabiłam Keshy i producentom tego teledysku kolejne wyświetlenie. Swoją drogą, tych wyświetleń są już miliony.

Dziękuję za odwiedziny i czekam na Wasze opinie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

No Stress