Wspomnienie o Baczyńskim

Powstanie Warszawskie. Dziś rocznica śmierci jednego z ważnych dla mnie poetów – Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Zginął tuż po rozpoczeciu Powstania, a niecały miesiąc później śmierć poniosła jego żona Barbara. Nie każdy wie, że Baczyski był bardzo utalentowany plastycznie, a swoją przyszłość planował związać ze sztuką. Marzył o studiach na Akademii Sztuk Pięknych, jednak wojna uniemożliwiła mu ich podjęcie.  Był także wyjątkowo oczytany i doskonale  znał język francuski. Wielka szkoda, że wojna w swoim krwawym żniwie zabrała tak wiele wybitnych osobowości.
Oto chyba najbadziej znany wiersz Baczyńskiego:

Elegia o … (chłopcu polskim)

Oddzielili cię, syneczku, od snów, co jak motyl drżą,
haftowali ci, syneczku, smutne oczy rudą krwią,
malowali krajobrazy w żółte ściegi pożóg,
wyszywali wisielcami drzew płynące morze.
Wyuczyli cię, syneczku, ziemi twej na pamięć,
gdyś jej ścieżki powycinał żelaznymi łzami.
Odchowali cię w ciemności, odkarmili bochnem trwóg,
przemierzyłeś po omacku najwstydliwsze z ludzkich dróg.
I wyszedłeś, jasny synku, z czarną bronią w noc,
i poczułeś, jak się jeży w dźwięku minut – zło.
Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką.
Czy to była kula, synku, czy to serce pekło?

zdjecie suchych drzew obrazujące spustoszenie wojenne w wierszach Baczyńskiego

Ta liryczna apostrofa matki do syna może być jednocześnie wołaniem Ojczyzny do każdego, kto poświęcił życie w jej obronie. To tragiczny paradoks, że poeta również podzielił los poległych. „Cóż, należymy do narodu, którego losem jest strzelać do wroga z brylantów”.

Można odnaleźć w tym wierszu typową dla Baczyńskiego bogatą metaforykę i operowanie kontrastem (choćby w zestawieniu dziecięcej beztroski z okrucieństwem wojny ). Dziecięca niewinność zostaje przełamana, a życie już nigdy nie będzie równie spokojne i beztroskie.

A tutaj fragment innego wiersza- jednego z tych, które miały spory wpływ na moje życiowe wybory:

(…)
Jeno wyjmij mi z tych oczu
szkło bolesne – obraz dni,
które czaszki białe toczy
przez płonące łąki krwi.
jeno odmień czas kaleki,
zakryj groby płaszczem rzeki,
zetrzyj z włosów pył bitewny,
tych lat gniewnych
czarny pył.

Polecam zapoznanie się z całym utworem Niebo złote ci otworzę. Moim zdaniem jest to jedno z tych literackich dzieł, które pozostają w pamięci przez lata.

Pierwsze strofy nie zapowiadają niczego niepokojącego, przynoszą iluzoryczne poczucie spokoju, beztroski i cieszenia się otaczającym światem. Dopiero ostatnie wersy tego utworu przynoszą przełamanie sielankowego obrazu. Jest tam ból, trauma, pragnienie odcięcia się od tragicznych doświadczeń czasów wojny. Tak naprawdę jednak będą one tkwiły w świadku tych wydarzeń już do końca, a dostrzeganie piękna otaczającego świata już nigdy nie będzie dlań możliwe.

    .

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

No Stress