ilustracja netflix, zdjęcie z serialu niewiarygodne

Netflix na dziś. Niewiarygodne.

Powiem szczerze: dotychczas nie byłam wielką fanką produkcji, jakie proponował Netflix. Miałam wrażenie, że brakuje im pewnej, trudnej do uchwycenia głębi. Wprawdzie zawsze były dobrze zrealizowane pod względem technicznym, ale miałam wrażenia tworzenia ich „taśmowo”, jeśli chodzi o warstwę fabularną. Zupełnie jakby panowała zasada: „trzeba zrobić film, ale szybko, bo już kolejny pomysł czeka w kolejce”. Uważam natomiast, że ekipa Netflixa tworzy rewelacyjne seriale dokumentalne. O tym jednak innym razem.

Serial, który dziś polecę jest oparty na prawdziwej historii i być może dlatego wyszedł im tak dobrze. W końcu to życie pisze najlepsze scenariusze, prawda?

Niewiarygodne to historia młodziutkiej Marie, która składa zeznanie w sprawie napaści i wykorzystania seksualnego, którego doświadczyła. Służby doszukują się jednak w jej sprawie nieścisłości i podważają prawdomówność dziewczyny.

Zdjęcie dziewczyny: stoi odwrócona  ze spuszczoną głową, Netflix porusza ważny temat

Ten wątek stanowi oś fabularną i jest doskonale prowadzony, ale historia Marie jest także przeplatana doświadczeniami innych pokrzywdzonych kobiet. Dzięki temu serial jest interesujący i nie pozwala się nudzić. Jesteśmy równocześnie świadkami żmudnego, ale także ciekawego śledztwa w poszukiwaniu seryjnego gwałciciela.

Plusem Unbelievable jest wyśmienite aktorstwo i świetnie wykreowane postacie. Szczególnie przypadła mi do gustu pani detektyw Karen Duvall (świetna rola Merritt Wever) . Jej spokój, profesjonalizm i determinacja są niemal fascynujące, a na nią samą patrzy się z prawdziwą przyjemnością.

Niewiarygodne jak odciski palców zmieniły świat zbrodni

Podoba mi się także, że bohaterowie tej produkcji nie są jednoznaczni charakterologicznie. To dodaje serialowi tej wyjątkowej głębi, o której pisałam wcześniej, a której tak bardzo mi brakowało w poprzednich produkcjach Netflixa.

Lekcja dla nas

Dodałabym jeszcze taką refleksję: jeżeli przesłuchanie i badanie ofiar wygląda tak, jak zostało to pokazane w serialu, to zaczynam rozumieć, dlaczego tak wiele kobiet nie zgłasza gwałtu czy molestowania. Taka sytuacja wymaga bowiem ogromnej delikatności ze strony przedstawicieli służb i podejścia do pokrzywdzonej osoby z szacunkiem i zrozumieniem. Jak się okazuje, tych wartości czasem brakuje, co może stać się kolejnym, traumatycznym doświadczeniem dla ofiary. Oczywiście, zdarzają się sprawy, w których można podważać zeznania świadków (wspominałam o tym np. tutaj). Są to jednak historie marginalne, a do pokrzywdzonej osoby zawsze należy podejść indywidualnie i poświęcić jej uwagę. Dobra robota, Netflix za zwrócenie uwagi na ten problem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

No Stress