Sprawa JonBenet Ramsey, dziewczynka w makijażu

Sprawa JonBenet Ramsey. Co zaszło w domu małej miss?

Witam domorosłych i samozwańczych detektywów oraz wszystkich zainteresowanych ciekawymi historiami kryminalnymi. Moją uwagę zwróciła jakiś czas temu sprawa JonBenet Ramsey.

Co wydarzyło się w domu zamożnej, amerykańskiej rodziny i kto stoi za tajemniczym zabójstwem małej miss? Dziś przypomnę jedną z najbardziej znanych zbrodni lat 90, ale uwaga: skupię się tylko na najciekawszych dla mnie hipotezach. Nie będzie to więc dokładna analiza śledztwa.

Sprawa JonBenet Ramsey- rodzizna podczas wcześniejszych świąt

Konkursy piękności

Patsy i John oraz ich dwoje uroczych dzieci: syn Burke oraz córka JonBenet mieszkali w Boulder w stanie Kolorado. Dziewczynka była wielokrotną laureatką dziecięcych konkursów piękności. (Swoją drogą, polecam film Little Miss Sunshine, obnażający absurdy tych malutkich targowisk próżnosci).

Patsy przelała na córeczkę swoje własne ambicje, bo sama w przeszłości brała udział w podobnych konkursach. Mała JonBenet wydawała się być w swoim żywiole: była śliczna, uwielbiała się przebierać i tańczyć oraz co ważne: miała w sobie dużo naturalnego wdzięku.

wybory małej miss

Świąteczna sielanka i dziwne porwanie

Boże Narodzenie w roku 1996 zapowiadało się cudownie dla rodziny Ramsey. Pięknie udekorowany dom, przygotowane prezenty i szczęśliwe dzieci, gotowe do celebrowania świąt. 25 grudnia rodzina zjadła kolację u przyjaciół. W czasie drogi powrotnej dziewczynka zasnęła, więc rodzice od razu zanieśli ją do łóżka. Już nigdy później nie zobaczyli jej żywej.

Kiedy matka obudziła się rano, odkryła list z żądaniem okupu. Niemal natychmiast zadzwoniła na policję. Śledczy przybyli jakiś czas później, jednak zabezpieczenie domu Ramseyów pozostawiało wiele do życzenia.

Przez posiadłość przeszło kilka osób (znajomych i sąsiadów), które chciały pomóc w poszukiwaniach. Sprawa JonBenet Ramsey stała się przez to jeszcze trudniejsza do rozwiązania.

Dom rodziny Ramsey

Po ośmiu godzinach ponownie przeszukano dom. Wcześniej piwnica nie została dokładnie sprawdzona, ze względu na zacinające się drzwi w jednym z pomieszczeń. Kiedy ojcu udało się je otworzyć, zobaczył przykryte kocem ciało swojej sześcioletniej córki.

Autopsja wykazała, ze dziewczynka zginęła przez uduszenie. Miała też uszkodzoną czaszkę, prawdopodobnie w wyniku uderzenia ciężkim przedmiotem. Jej ręce i nogi były związane, zaś usta zaklejono taśmą.

Sprawa JonBenet Ramsey i tajemniczy list

List od porywaczy matka znalazła na schodach wewnątrz domu. Był napisany niechlujnie i z błędami gramatycznymi. Sprawiał wrażenie wyjścia spod ręki obcokrajowca, ale pewne zwroty i cytaty sugerowały dobrą znajomość amerykańskiej kultury. Zażądano 118 tys. dolarów, co jest kwotą dość zaskakującą. Rodzina była znana w okolicy z pokaźnego majątku, szacowanego na miliony dolarów.

Co ciekawe, jakiś czas wcześniej ojciec JonBenet dostał w pracy premię w wysokości właśnie 118 tys. dolarów. Być może porywacz był osobą z bliskiego otoczenia rodziny i dowiedział się o tym fakcie bezpośrednio od Johna.

Część listu od porywaczy małej miss

List nie był typowym żadaniem okupu. Zupełnie jakby ktoś próbował jedynie upozorować porwanie. Był bardzo długi (prawie 3 strony), a jego napisanie musiało zająć nawet pół godziny. O tym, dlaczego to takie istotne wspomnę w dalszej części wpisu.

Zabójstwo małej miss: hipoteza o pedofilu

Ze względu na udział JonBenet w konkursach piękności przyjęto, że sprawa mogła mieć charakter przestępstwa na tle seksualnym. Wybory małych miss wymagają wyzywającego, scenicznego makijażu, misternej fryzury i wchodzenia dziewczynek w różne role.

Wszystkie te aspekty mogły przykuć uwagę pedofila. Zwłaszcza, że w tym okresie ujęto w okolicy kilkudziesięciu mężczyzn o takich tendencjach. Oczywiście, wygląd dziewczynki w żadnym stopniu nie usprawiedliwiałby tego bestialskiego ataku.

Poza otarciami w miejscach intymnych ofiara nie miała jednak innych śladów wykorzystania seksualnego.

Rodzice

Trzeba przyznac, że porywacz-morderca doskonale znał dom, w którym mieszkała mała miss. Poruszał się szybko i cicho, nie wybudzając żadnego z członków rodziny. Fakt ten zwrócił uwagę śledczych. Wysunęli oni hipotezę, że dziewczynkę zabił ktoś z jej najbliższego otoczenia.

Sprawa JonBenet Ramsey do dziś wzbudza ogromne zainteresowanie. Wśród teorii spiskowych pojawiały się także informacje, że charakter pisma zostawionego listu przypomina ten, którym posługiwała się Patsy.

Mama JonBenet Patsy

Co więcej, użyto papieru i długopisu, które były w posiadaniu tej rodziny. Choć trudno to sobie wyobrazić, morderca prawdopodobnie przez ponad pół godziny pisał list w domu swojej ofiary.

Sznur którym uduszono dziecko także był własnością rodziny Ramsey.

Jedną hipotez morderstwa dziewczynki było zadanie jej śmiertelnego ciosu przez matkę. Mówi się, że miała wpaść w furię z powodu kolejnego zmoczenia łóżka przez córkę.

Co ciekawe, ujawniono też, że kilka lat wcześniej Patsy przeżyła załamanie nerwowe i wspomagała się silnymi lekami. Ale badźmy uczciwi- to jeszcze o niczym nie świadczy. Wiele osób ma problemy podobnej natury i nie czyni ich to mordercami.

W jednym z wywiadów powiedziała:

Nie zrobiłam tego ani ja, ani mój mąż.

Tak, wiem o czym teraz myślicie, ale wstrzymajmy się w wyrokami.

Sprawa JonBenet Ramsey: brat ofiary

Przez pewien czas funkcjonowała pewna niepokojąca hipoteza. Udowodniono, że przeciętny 10- latek, używając ciężkiego przedmiotu, byłby w stanie zadać śmiertelny cios kilkuletniej dziewczynce.

Pewne okoliczności nasuwały podejrzenie, że małą JonBenet zabił jej brat, zaś zrozpaczeni rodzice próbowali zatuszować sprawę.

Dziwny wywiad

Dr Phil (amerykańska osobowość telewizyjna- w swoim programie porusza głównie kwestie zdrowia psychicznego) przeprowadził wywiad z (dorosłym już) bratem zamordowanej dziewczynki. Podczas rozmowy z twarzy młodego Ramseya nie znikał uśmiech.

Burke Ramsey w czasie wywiadu

Oczywiście, mogło to być spowodowane zdenerwowaniem czy niekomfortową sytuacją, ale jednak wzbudza to w odbiorcy uczucie uzasadnionego niepokoju. Przyznajcie, że uśmiechanie się podczas rozmowy o znalezieniu zwłok młodszej siostry jest (wybaczcie określenie) nieco creepy! Burke odpowiada na pytania bardzo lakonicznie, nie rozwija wypowiedzi, co daje pole do szerokich interpretacji.

Kiedy dziennikarz pyta go o to, co powiedziałby ludziom, którzy uważają, że zabił siostrę, odpowiada:

Gdzie są na to dowody?

Czy to nie brzmi nieco dwuznacznie?

Ale cóż… To że ktoś zachowuje się dziwnie podczas wywiadu telewizyjnego bynajmniej nie czyni go winnym zbrodni. Oskarżanie go tylko na tej podstawie byłoby bardzo nieprofesjonalne.

Większość specjalistów (także Dr Phil, który jest z wykształcenia psychologiem) uważa, że jest to po prostu nietypowa ekspresja i nie ma nic wspólnego z uśmiechem zadowolenia. Trzeba zaznaczyć, że Ramsey był wyczuwalnie zdenerwowany podczas wywiadu.

W czasie wczesnego śledztwa przesłuchano (wówczas) dziewięciolatka tylko raz. Przyjęto wersję, że spał w trakcie tragicznych wydarzeń i obudził się dopiero po przyjeździe policji.

Typ impulsywny czy psychopatyczny?

Podczas pośmiertnych badań w żołądku małej miss znaleziono kawałek ananasa. Jej rodzice zaprzeczyli, aby tego dnia JonBenet jadła te owoce. Tymczasem na pojemniku z ananasami znaleziono odciski palców Burke’a. Czy to możliwe, aby w nocy dzieci zeszły na dół, zjadły owoce, a potem doszło między nimi do tragicznie zakończonej sprzeczki?

 sprawa JonBenet Ramsey: rodzeństwo

Jeden ze świadków przypomniał, ze Burke bywał bardzo impulsywny. Rok wcześniej uderzył siostrę kijem golfowym, pozostawiając na jej twarzy bliznę. Z kolei Burke twierdzi, że nie zrobił tego celowo, a siostra stała za nim kiedy wykonywał zamach.

A co jeśli było inaczej? Psychologia wyróżnia „typ impulsywny osobowości chwiejnej emocjonalnie”. Podstawowe cechy to:

  • unoszenie się gniewem, a czasem posługiwanie się przemocą,
  • niestabilność emocjonalna,
  • trudność w kontrolowaniu reakcji,
  • niecierpliwość,
  • wewnętrzne napięcie.

Przyjmijmy, że w świąteczną noc roku 1996 Burke rzeczywiście uderzył siostrę tak mocno, że straciła przytomność. Czy rodzice zamiast wezwać pomoc dokończyliby makabryczne dzieło, dusząc córkę sznurem? Czy perspektywa utraty syna była dla nich aż tak przerażająca?

Chłopak miał wówczas tylko 9 lat, więc raczej nie poniósłby poważnych konsekwencji prawnych. Za to rodzina z pewnością naraziłaby się na społeczny ostracyzm.

rodzice: John i Patsy przytulają syna

Kilka słów o psychopatii

Kolejna teoria (niepotwierdzona) głosi, że brat znęcał się nad siostrą w piwnicy i przez przypadek ją udusił. Dlatego też, kiedy ojciec zobaczył co się stało podjął kroki, by zatuszować sprawę i chronić syna. Zakleił dziewczynce usta taśmą (nie było na niej śladów śliny, więc dziewczynka nie żyła kiedy ją przyklejono), związał jej ręce i nogi, a potem zostawił w piwinicy, by odegrać „przedstawienie”.

W tym czasie rozstrzęsiona matka pisała list, rzekomo pozostawiony przez porywacza. Pomimo zaskakującej zgodności charakterów pisma, tej hipotezy również nie udowodniono.

 sprawa JonBenet Ramsey: list, matka z dziećmi i Burke

Gdyby Burke miał w sobie tendencje psychopatyczne (nie twierdzę, że tak jest), to czy byłby w stanie żyć dalej, nie popełniając kolejnej zbrodni?

Oto kilka cech, które przypisuje się psychopatom:

  • brak empatii,
  • umiejętnośc manipulowania otoczeniem,
  • lekceważenie autorytetów i norm społecznych
  • tendencja do mówienia nieprawdy,
  • brak lęku i poczucia odpowiedzialności,
  • wpadanie w gniew i agresja.

Nie jesteśmy w stanie ocenić czy młody Ramsey spełnia powyższe kryteria, zwłaszcza, że został całkowicie oczyszczony z podejrzeń. Podobnie zresztą jak jego rodzice.

Warto wspomnieć, że Telewizja CBS sugerowała, że Burke miał jednak coś współnego ze śmiercią małej JonBenet. Mężczyzna oskarżył ich o zniesławienie i zażądał 750 milionów dolarów. Sprawa zakończyła sie ugodą, a Ramsey „przytulił” mniejszą, ale nieznaną kwotę zadośćuczynienia.

Podobno mieszka i pracuje w samotności.

Osobiście, nie do końca wierzę, aby rodzina ofiary była odpowiedzialna za tę okrutną zbrodnię. Mimo wszystko, trudno jest mi też uwierzyć w te wszystkie podejrzane zbiegi okoliczności.

 sprawa JonBenet Ramsey: portret małej miss

Reasumując: sprawa JonBenet Ramsey niestety nie została rozwiązana. Pomimo wielu hipotez i podejrzanych możemy nigdy się nie dowiedzieć, co wydarzyło się w domu małej miss.

Inne historie kryminalne znajdziecie w tej zakładce.

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i do zobaczenia.

14 comments

  1. Marcin T.

    Ciekawe czy kiedyś prawda wyjdzie na jaw. Brat faktycznie trochę dziwny, ale tak jak piszesz nie czyni go to zabójca.

  2. Bookendorfina Izabela Pycio

    Przerażające, jak niewielka dzieli nas granica życia od śmierci, a jak dotyka młodej osoby, to trudno to przepracować. Jeszcze nie teraz, ale za kilkanaście lat będą już takie techniki badań, że dowody zdradzą nam tożsamość mordercy.

  3. Emka

    Pierwszy raz jestem u Ciebie I ….. Masakra kròtko mòwiac, nie wysiliłeś się wcale, analiza wers za wersem przepisana z artykułòw prasowych. Szkoda czasu na twòj blog ….. Twojego ròwnież…. zajmij się czymś innym.

  4. Kat

    No cóż… Szanuję Twoją opinię, ale raczej nie skorzystam z rady. Mam nadzieję, że znajdziesz bardziej satysfakcjonujące treści na innych blogach. Ostatnie wyzwanie: wskaż chociaż jeden „przepisany wers”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

No Stress