ciemna strona baśni: śpiąca królewna.

Ciemna strona baśni: Śpiąca Królewna

Nadszedł czas na kolejny wpis o mrocznych stronach dziecięcych opowieści. Dziś zajmę się interpretacją baśni Śpiąca Królewna w duchu psychoanalizy.

Co może oznaczać długi sen królewny i dlaczego jej ojciec próbuje oszukać los? Na co dziewczyna nie jest gotowa? Czym jest ciernisty żywopłot, oplatający baśniowe królestwo? Na te pytania spróbuję odpowiedzieć, posiłkując się pracami badawczymi.

Krótkie przypomnienie treści

Założę się, że ostatni kontakt z tą baśnią mieliście jakieś kilkanaście lat temu. Przypomnę więc w kilku punktach jej treść.

  • Narodziny długo wyczekiwanej, królewskiej córki.
  • Otrzymanie darów: urody i pozytywnych cech charakteru.
  • Rzucenie klątwy przez rozgniewaną wróżkę.
  • Ukłucie się wrzecionem przez nastoletnią księżniczkę.
  • Zapadnięcie w długoletni sen.
  • Obudzenie królewny pocałunkiem przez księcia.
Śpiąca królewna- ilustracja

Tak jak inne baśni, Śpiąca Królewna rownież istniała początkowo jedynie w przekazach ustnych. Została spisana najpierw przez Charlesa Perraulta (w XVII wieku), a potem przez braci Grimm. Przekazywane od wieków opowieści wniknęły na stałe do świadomości społeczeństwa, co wynika przede wszystkim z ich uniwersalności.

Śpiąca królewna w ujęciu psychoanalitycznym

Kontynuatorka freudowskiej szkoły psychoanalizy Stefania Bornstein zauważa, że wspinanie się księżniczki po schodach do tajemniczej komnaty ma sugerować jej odkrywanie własnej cielesności.

Przesadna ciekawość zawodzi ją ku nieznanym strefom, a w interpretacji tej badaczki do aktu autoerotyzmu. Ukłucie wrzecionem i pojawienie się krwi może być natomiast nawiązaniem do pojawienia się pierwszej menstruacji.

Czerwony księżyc

Dziewczynka nie była emocjonalnie przygotowana na ten moment. Przerażona własnym dojrzewaniem zapada w sen, który ma jej pomóc oswoić się z transformacją z dziewczynki w kobietę.

Śpiaca królewna- przypowieść o kontemplacji

Czterdzieści lat po pojawieniu się tej interpretacji, Bruno Bettleheim niejako pomija w badaniach możliwy aspekt autoerotyzmu bohaterki. Skupia się natomiast na jej wewnętrznych przeżyciach. Oznajmia, że dziewczęta, wchodząc na drogę dojrzewania stają się w pewnym momencie bierne, wyciszone i zamknięte w sobie.

Ten amerykański psychoanalityk interpretuje jednak sen królewny podobnie jak wcześniej Bornstein. Jest to dla niego przejście od etapu dziecięcej niewinności do momentu pełnego rozbudzenia seksualnego.

Ilustracja- śpiąca królewna i książę

Zanim do niego dojdzie dziewczynka musi oswoić się ze zmianami i spokojnie kontemplować własną naturę. Ponadto „sen” (jako etap) pomaga jej zrozumieć istotę tego procesu i zaakceptować jego nieuchronność.

Odpoczynek czy działanie?

W przeciwieństwie do innych bohaterek baśni, Śpiąca Królewna nie wykazuje aktywności w tym przeobrażeniu. Brakuje więc tutaj wielkich czynów, które pomogłyby jej w tym swoistym rytuale przejścia.

Przykład tej bohaterki pokazuje, że dziewczęta zwykle potrzebują czasu, aby zaakceptować zachodzące w nich zmiany. Spokojne przemyślenie sytuacji jest naturalne i nie wymaga od dziewczynki podejmowania innych działań. Potrzeba jej wyłącznie niezakłóconego skupienia się na własnych emocjach i wewnętrznego przygotowania do tej wyjątkowej przemiany.

Śpiąca królewna i czas

Śpiąca królewna i rola jej rodziców

Interpretatorzy zwracają uwagę na nieobecność rodzicow podczas tych znamiennych dla dziewczynki wydarzeń. Ojciec próbował wprawdzie spalić wszystkie wrzeciona w królestwie, jednak „nie obronił” córki przed tym, co było nieuchronne.

Nie udało mu się zatem „oszukać przeznaczenia” i utrzymać jedynaczki w permanentnym stanie niewinności. Dla ojca wiązało się to ze swoistą utratą małej dziewczynki, którą znał i kochał. Tymczasem matka spokojnie przyjmuje „wyrok” na córkę. Ma świadomość, że osiągnięcie przez nią dojrzałości jest nieuniknione i nie można jej przed tym obronić.

Ciernisty żywopłot: ochrona czy kara?

Po zaśnięciu dziewczyny jej królestwo zostaje porośnięte ciernistym żywopłotem. Spotyka się różne analizy tego motywu. Steff Bornstein uważała, że jest to kara za przedwczesne rozpoczęcie czynności seksualnych.

Śmiercionośny żywopłot miał być jednak formą ukarania nie samej dziewczynki, ale mężczyzn z którymi mogła mieć styczność. Być może wykazywali oni swoje zainteresowanie, świadomie ignorując jej niedojrzałość. Ukłucie wrzecionem byłoby wówczas symbolem nikczemnego wykorzystania dziecka. Męski gatunek spotyka więc kara.

(…) od czasu do czasu przybywali królewicze i próbowali przebić się przez ciernie. Nie było to jednak możliwe, bo ciernie, jakby miały ręce, trzymały ich mocno i nie puszczały. Zwisali na nich nie mogąc się uwolnić, by umrzeć wreszcie żałosną śmiercią.

zamek został otoczony przez ciernisty żywopłotł

Bettleheim sugeruje natomiast, że ciernie mają po prostu ochraniać dziewczynę przed światem mężczyzn dopóki nie odnajdzie ona w sobie prawdziwej, wewnętrznej gotowości. Ta interpretacja przemawia do mnie bardziej, zwłaszcza że w baśni czytamy:

Właśnie minęło sto lat i nadszedł dzień, kiedy Różyczka miała się przebudzić. Gdy królewicz zbliżył się do żywopłotu, były tam same kwiaty, które same się rozchylały by go przepuścić. Gdy już przeszedł, zamykały się za nim i znowu tworzyły żywopłot.

Musiało minąć trochę czasu, aby księżniczka była gotowa do „harmonijnego zespolenia” z drugą istotą. Wystarczyła cierpliwość.

Co ciekawe, oryginalna wersja baśni Śpiąca Królewna wcale nie kończy się na ślubie szczęśliwej pary. Oto bowiem w życiu dziewczyny pojawia się okrutna teściowa, która chce pożreć zarówną ją, jak i swoje własne wnuki. Ale to już pozostawiam do samodzielnych rozważań 🙂 .

Baśniowa sceneria, królewna patrzy na zamek

Interpretacje innych, tradycyjnych opowieści znajdziecie w zakładce Baśnie.

Źródła dzisiejszego wpisu: 1, 2, 3

Pozdrawiam serdecznie:)

11 comments

  1. Irena-Hooltaye w podrozy

    Ciekawa interpretacja, a ja sobie nieświadomie czytałam bajeczkę o śpiącej królewnie i też chciałam,żeby obudził mnie jakiś książę. A tu masz, jaka wnikliwa analiza i ciemne strony bajeczki o pięknej królewnie.Może by tak nakręcić taki mroczny i tajemniczy film?
    Pozdrawiam!

  2. Koralina

    uwielbiam takie wpisy! sama kiedy czytam dzieciakom te baśnie, w głowie rozkładam je sobie na całkiem inne czynniki ;-). Czekam na kolejne interpretacje bajek 😀

  3. Eviva

    Oryginalnie baśń jest zupełnie inna. Śpiąca piękność zostaje niecnie wykorzystana przez króla, który ma już żonę. Rodzi bliźnięta i dopiero ugryzienie jednego z nich podczas karmienia piersią budzi ją do życia. I to prawowita małżonka zagraża potomstwu tego chorego związku, nie teściowa.

  4. Kat

    Oczywiście, baśnie były początkowo przekazywane ustnie, więc na przestrzeni wieków pewne elementy były zmienne i różniły się od siebie. Powyższa analiza dotyczy wersji klasycznej, spisanej przez braci Grimm. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

No Stress